Image Slider

1255

[30 Apr 2004] (...) Czasem nie bardzo rozumiem. Nadzwyczajną popularnością cieszy się wśród matek tubylczych zegarek gro-clock. Budzik, który zamiast cyferblatu ma ciała niebieskie. 'Stay in bed until you see the sun!' – krzyczy z reklamy producent. Brak zegarka wyniknął w rozmowie, gdyśmy między bułką a bibułką podzielili się rodzicielskim doświadczeniem, że o siódmej dwanaście w weekendy Dynia...

1252-1254

[27-29 Apr 2013] (...) Po dwóch zaliczonych w tym sezonie pościgach za wielkanocnymi jajami, podczas trzeciego (wczoraj! [1]) Dynia była już jak kombajn do zbioru czekoladek. I jak sieczkarnia, gdy przyszło do konsumpcji łupów. (...) Kombajn do zbioru czekoladek. (...) Dieta Atkinsa musi działać. Jak inaczej wytłumaczyć, że dziatki, które żywią się tak: wyglądają jak cień Dyni schowanej...

1250-1251

[25-26 Apr 2013] (...) Otóż anszlus rodzicielskiego łóżka to żadna tortura. Wparować do sypialni o szóstej dwanaście, krzycząc ‘PAPA! FUKSZTUK!’ oraz (gdy papa usilnie udaje padlinę) ‘MAMA! ŚNIDANIE!’, to jest dopiero przeciw wszelkim konwencjom. (...) Subkultura. ©kac...

1248-1249

[22-24 Apr 2013] (...) Przeczytałam artykuł o Helenie. Helena ma dziewięcioro dzieci i do opieki nad tymi dziećmi męża [1]. Helena w pracy zajmuje się pięćdziesięcioma miliardami funtów i ma czterystu podwładnych. W ubiegłym tygodniu Helenie przyszło do głowy zainicjować kampanię na temat męsko-żeńskiej równości w miejscu pracy, gdyż zasępiło Helenę, że w radach nadzorczych zasiada obok niej niewiele...

1245-1247

[20-22 Apr 2013] (...) Fobia przyrody ożywionej objęła wszystkich przedstawicieli królestwa zwierząt. Z wyjątkiem węży. Spacer po parku safari, jeszcze rok temu źródło przyjemności, tym razem był traumatyczną udręką. ‘MAJN NO LIKE!!!’ - A są takie, które lubisz? – zapytaliśmy okazawszy wszystko od aligatora po zebu. - THIS ONE! Stado gazeli za kolczastym drutem i kuloodporną szybą (!). Lubi gazele...

1243-1244

(18-19 Apr 2013) (...) Siedzi w fotelu. Ciężko wzdycha. Bardzo ciężko wzdycha. Od jej wzdychania unosi się kopuła wszechświata. - Co cię tak trapi, córko?- Boys. Co mnie podkusiło, żeby zapytać?! (...) A jednak zaryzykowałam wizytę u miejscowego stomatologa. I o dziwo, zgodnie z obietnicą – najbardziej bolało po. Podczas płacenia rachunku. [Nie mam porównania, ni stosownej wiedzy w dziedzinie,...

1242

[17 Apr 2013] (...) - Mama,  this name? – docieka Dynia mocno ostatnio fiksując na desygnatach. - Ananas. Spięcie neuronów. Zmarszczka na czole. Wychodzi. Wraca. Niesie materiał porównawczo-referencyjny. - MAMA! – adresuje z pobłażliwym poirytowaniem. – BA-NA-NAS. – i podsuwa mi pod nos kiść. - Słusznie. To banan. Ale to ananas.- Noł. - Tak.- Noł.- Tak.- Noł.... Po trzech dniach żadna ze stron...

1240-1241

[17-18 Apr 2013] (…)Zsunęła się z fotela.Podeszła do mnie siedzącej na podłodze, łapami przytrzymała policzki, zajrzała głęboko w oczy.- Mama. I am back. SOON. – wyjawiła ze śmiertelną powagą ... wyobrażam sobie, że  tak o planowanym kopsnięciu się na biegun mógł informować swą matkę Amundsen... po czym oddaliła się w kierunku spiżarni.Faktycznie chwilę jej nie było.W odróżnieniu od Amundsena...

1239

[14 Apr 2013] (...)Profilaktycznie natarłam ją mazidłem Vapo Rub.Pachnie jak samochodowy odświeżacz powietrza o kształcie choinki.©kac...

1236-1238

[11-13 Apr 2013] (...) Byłaby Kasparowem loteryjki obrazkowej. Gdybyż tylko w dwie minuty po rozpoczęciu rozgrywki nie zaczynała kicać wśród kwadracianych obrazków drąc się ‘Ri-BIT! Ri-BIT! Ri-BIT!’ Od kilku dni uważa się za skrzyżowanie królika z żabą. (...) Żłobek, nie żłobek. Ochronka, nie ochronka. Chów klatkowy, czy wolny wybieg. Ministerstwo edukacji oczekuje realizacji podstaw programowych. Co...

1234-1235

[9-10 Apr 2013] (...) Sypia wpisana w okrąg i kwadrat. (Patrz: Leonardo da Vinci, Człowiek witruwiański.) Ponieważ jednocześnie jest igłą busoli lub kompasu, wiemy, że północ przebiega przez moje prawe ucho. Wskazuje tę północ jej lewa stopa. Obsunąwszy się z łóżka na klęczki sypia również na ‘dziewiętnastowieczne litografie świętych trawionych mistyczną ekstazą’. ©kac...

1230-1233

[6-8 Apr 2013] (...) - Widzisz te ślady na mojej kurtce? – zapytała współmatka z pociągu, której odzież, istotnie opalizowała śladami fluorescencyjnego śluzu (... albo ktoś energicznie wycierał sobie w nią nos albo po omacku zbierała ślimaki winniczki)  - GLUT! – potwierdziła najmniej estetyczne przypuszczenia.  - Od września, nie było dnia, żeby wszystkie były zdrowe... Cóż tam ja, matka...

1227-1229

Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:"Table Normal"; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; ...

1222-1226

[31 Mar -2 Apr 2013] (...) Dynia zaraziła mnie drogą tulenia. To pewnie kwestia proporcji, nawet najtwardszy układ immuno (powracam do toposu Chucka Norrisa) złamałby się pod ciężarem takiej ilości wirusów, dopychanych dodatkowo osmarkaną łapą. (Oczyma duszy widzę, jak bękarty ewolucji  taranują błony śluzowe ignorując napisy ‘nic do oclenia’ oraz łżąc w żywe oczy w formularzu ‘czy kiedykolwiek...