1977

[11 Jul 2012]

Dzwonię do domu.
Coś odebrało. Coś sapie.
- Halo?
Cisza.
- Halo? Dyniu, to ty?
- HALO MAMU!

...
Wzruszyłam się.

©kaczka
30 comments on "1977"
  1. Jednak pierwsze słowa to Mama :)))) Gratuluję przewagi nad Norweskim :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Norweski sobie uzurpuje: Haus, Bett, Heiss oraz CZUS :-)

      Delete
    2. Mamu jest za kilka punktów.

      Delete
    3. Ta koncepcja bardzo mi sie podoba :-)

      Delete
  2. słodkość, potem będzie zwięzłość i burkliwość, żeby w końcu dojrzeć do ROZMOWY, tak koło trzydziestki;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zwiezlosc juz wystepuje. Po 'Halo Dyniu' nastapilo CZUS!

      Delete
    2. Bo to sapanie, to już była część rozmowy. Przekaz przekaz. Że ty Kaczko nadal tak mało rozumiesz. ;)

      Delete
  3. słiiiiit

    kalosze już w walizce

    ReplyDelete
    Replies
    1. Slusznie, choc dzis dla zmylenia przeciwnika na chwile wyszlo slonce :-)
      Jeden z Wyspiarskich czolowych producentow napojow owocowych wymyslil letnia (!) promocje. W promocji mozna wygrac dizajnerskie kalosze. Jakze trafnie :-)

      Delete
  4. Replies
    1. Jak chce to gada, jak chce to nawet odmienia: mamu, tatu, dzordzu...

      Delete
  5. Jak się taką Dynię przetwarza to nawet cukru nie trzeba dodawać, bo przeurocza słodzizna.:-)) Niby nie mówi, a wie dokładnie, co i jak powiedzieć, żeby MAMU wzruszyć.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wszyscysmy na krotkich, kukielkowych sznurkach uwiazani do lap Dyni :-)

      Delete
  6. No i proszę! Gada, jak ma coś sensownego do powiedzenia. Pewnie jej specjalista od PR tak doradził! :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Specjalista od PR, czyli Dzordz? Pewnikiem! :-)))

      Delete
  7. Niezle! Naprawde. Ja tak rozbudowanego zdania przez 15 lat nie uslyszalam! Ale nadziejii nie trace - ponoc chlopcy sie nieco wolniej rozwijaja.

    Akulka
    (Juz sie rozmoscilam w mojej lozy, dziekuje! )

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kawy? Herbaty? Napojow zimnych? :-))))
      Oceniajac po Norweskim... wolniej, powolniej :-)

      Delete
  8. a co ja pacze! coś dla Dyni: http://tashka.pl/o-staruszce-co-trzy-bestie-przechytrzyc-zdolala/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Genialne! Dzieki za koordynaty!

      Delete
    2. Potwierdzam geniusz, jedna z ulubionych książek Najlepszej z Siostrzenic. Dynia rządzi! :)

      Delete
  9. Czyli juz sie Dynia z Pociecha dogadaja telefonicznie. Bosko, juz szykuje kamere;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przypuszczam, ze one dogadywalyby sie juz przed rokiem. To my umyslowo nierozgarnieci nijak hobbita nie rozumiemy :-)

      Delete
  10. Ach, zeby nie tak jak poprzednio, ze mi swiatlowody cos przegryzie. Na wszelki zatem wypadek... pelni wrazen - na bank - wracamy po weekendzie :-)

    ReplyDelete
  11. Uwaga uwaga! Będę jutro machać łapą z samolota. A jakże! Stolyco łekomutu!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Caly dzien patrzylismy w niebo :-)

      Delete
  12. Kaczko, Bebeluszek napisał, a ja przytuptałam. Tu jest bosko! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Evitoo, kawy, herbaty, kanapke ze sznyclem?
      :-)))
      Witamy w niskich progach!

      Delete