[165]

[27 Apr 2015]

(...)
- To kim będziesz Dyniu, gdy już wreszcie będziesz duża?
... księżniczką, kosmonautką, lekarzem, rysowaczem, spajdermanem, strażakiem...



[Mam nadzieję, że ci się uda.]

 ©kaczka
29 comments on "[165]"
  1. A co!
    (Sciany w gabinecie nie starczy na te wszystkie dyplomy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myslisz, ze cech spajdermenow wystawia zaswiadczenia o ukonczeniu kursopraktyki? :-)

      Delete
  2. powodzenia Dyniu! masz absolutną rację - nie ma sensu się ograniczać!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ladny to czas, gdy wszystko jest mozliwe!

      Delete
  3. To się nazywa mieć szerokie horyzonty! Brawo! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wlasnie, jak sprawic, zeby te horyzonty nie skurczyly sie w praniu? W praniu mozgow.

      Delete
  4. Replies
    1. Nie mów, że to Dynia pisała. Ona już TAK pisze???

      Delete
    2. Fajna ma czcionke, co? :-) Pisze, ale tak naprawde to przepisuje. Kopiuje z zacieciem. Dyktuje tresci, kaze notowac, a potem 'pisze'. O te makatke poprosilam ja. Zebysmy obie nie zapomnialy.

      Delete
    3. A jeszcze przed chwilą tłumaczyłam jej, że A to droga do góry, do dołu i ścieżynka w poprzek.... wow!

      Delete
    4. ... a teraz... juz i moje najulubiensze R nie wyglada jak O na szczudlach :-)

      Delete
  5. Ja mam przepis jak zostać tym wszystkim, wystarczy być MAMĄ :P
    pozdrawiam
    Śliwka

    ReplyDelete
    Replies
    1. O, to, to. To hasło ma drugie dno, uwaga! Doprecyzujcie ;)

      Delete
    2. Piekniescie, drogie panie, to zinterpretowaly! Kupuje!

      Delete
  6. Och! I ach! Będziesz, Dyniusiu, będziesz!

    ReplyDelete
    Replies
    1. ... ile to matczynego trudu, zeby ta mysl sie tlila i nie zgasla. Prawda?
      :)

      Delete
  7. Z wiarą i na tęczowo!
    M.in. dlatego tęsknię czasem za dzieciństwem ;-)

    Powodzenia Dyńko!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez! I zastanawiam sie kiedy nastepuje ten moment, ze czlowiek chowa skrzydla do szafy, zasypuje je naftalina i zaczyna sie bac latania?

      Delete
    2. Otóż to...
      Boimy się latania, bo grozi bolesnym upadkiem, boimy się prób, bo mogą sprowadzić ośmieszenie.
      Dla dzieci siniaki i odrapane kolana są tylko chwilową niedogodnością, która nie psuje zabawy.
      I w nosie mają, co pomyślą sobie inni!

      To co, odkurzamy i prostujemy pogniecione skrzydła? :-)

      Delete
  8. Droga Dyniu, pamiętaj, że jeśli zamierzasz spędzić resztę życia na teutońskiej ziemi, to zadbaj, żeby for EVERY THING mieć stosowny dyplom, kursik, zaświadczenie, świstek lub szkolenie. Żadnej wolnej amerykanki i tłumaczenia, że Ty tak to sama z siebie...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Swieta racja! I juz widze problem z nostryfikacja dyplomu spajdermana!

      Delete
  9. Matteo na pytanie kim będziesz mówi piłkarze,a w przerwach meczu będę policjantem aby dbać o porządek na stadionie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. :-)))
      Ekonomicznie i samowystarczalnie!
      A co na to Nicolas? Bedzie szefem klubu pilkarskiego?

      Delete
  10. Ma dziewczyna rozmach! Do tego jeszcze multicolor i od razu oprawione w ramki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Slabosc do estetyki 'very rainbow' trwa!
      A ramek mam pol szafy, gdyz nigdy nie wiadomo, kiedy z ust Dyni wypadnie mysl ze zlota i ile metrow kwadratowych zajmie jej utrwalenie na pismie :-) (

      Delete
  11. U nas to pytanie to rytuał urodzinowy. ( i przy okazji opowieść o tym, jak się rozwija matki umiejętność zadawania pytań ;)

    (drugie)
    - Maszko, kim zostaniesz, jak już będziesz duża?
    - Ja juś jesiem duzia, mamuuu!

    (trzecie)
    - Kim Ty będziesz, córko ma, kiedy dorośniesz?
    - No jak to kim?! Siobom, mnom, Maszkom!

    (czwarte)
    - A jaki będziesz miała zawód, Maszko, kiedy dorośniesz?
    - Ja nie chcę żadnych zawodów!!!! ja nie lubię zawodów!!!! (ryk) ja się nie będę zawodzić w zyciu!!!! (ryyyyk)

    (piąte)
    - A co będzisz robiła, kiedy będziesz dorosła?
    - Zbuduję latający samochód i będę nim latała po świecie i leczyła serduszka malutkich dzidziusiów i będę zbierałą śmieci z naszej planety i policzę wszystkie atomy we wszystkich gwiazdach i będę grać na skrzypcach i będę miała dwanaście dzieci i .... i... i... (to trochę trwało). A jak mi się znudzi to zostanę piratem. A ty mamusiu, kim zostaniesz?

    szóste jeszcze przed nami, a ja już się zastanawiam jak zaytać i co też usłyszę :)

    ReplyDelete
  12. Dlaczego nie? Dynia bedzie lekarzem, w wolnych chwilach bedzie malowac w swoimm atelier.Bedziemiala duzo pieniedzy i z nudow poleci na ksiezyc. Wyjdzie za maz z szalenczej milosci za faceta ktory bedzie ja traktowal jak ksiezniczke ale bedzie gasila jego zapaly coby sie nie poparzyc.Jak to wszystko ogarnie to bedzie supermanem. Kasia

    ReplyDelete