Image Slider

[308]

[31 Oct 2016] (...) Jesienne wakacje.Dziewczęta wyjechały. Norweski wyjechał.Poszłam do baru.Bar, co prawda, otwarty jedynie do osiemnastej, ale jaka ćma taki bar.Grunt, że wysokie barowe stołki skutecznie zniechęcały obce rodziny z dziećmi.Zawsze odstraszały mnie, obwieszoną potomstwem, więc jak raz się nie zawiodłam. Widziałam tych, nieszczęśników, którzy może i wtoczyliby się do środka z wózkiem,...

[307]

[28 Oct 2016] (...)Szkoło, och, szkoło! Jak ty mnie bejsbolem po nerkach! Minęła stosowna ilość czasu. Dynia odnalazła się w strukturach i pokochała (!) placówkę. Tego nie da się logicznie wyjaśnić. Może im coś tam dosypują do wody, albo do atramentu?Dziwię się, bo takiej jeszcze mej córki nie znałam. Przyglądam się, gdy idzie przez te szkolne korytarze, taka harda, taka nagle dorosła. Jakieś obce,...

[306]

[24 Oct 2016] (...) Zanim jednak odleciałam, by tarzać się w cukrze pudrze belgijskich gofrów i jeść poczwórne frytki z majonezem, odbył się szkolny Festiwal Jabłka.  Wydarzenie artystyczne, które w konkursie na najbardziej udaną apokalipsę  plasuje się między zburzeniem murów Jerycha, a Wielkim Pożarem Rzymu. Trudno dociec, jakie intencje kierowały Dyrekcją, gdy odpalała ten fajerwerk,...

[305]

[22 Oct 2016] (...)Jeszcze nie wywietrzał zapach siedemdziesięciu dwóch amerykańskich lipsztyków...  Nie, ten zapach nigdy nie wywietrzeje!Lokal trwale nam przesiąkł odorem hippy-watermelon-blueberry-swirl-vanilla-bubble-gum-happy-walrus-histerical-duck-crazy-donut.I to nawet nie dlatego, że dziewczęta nadużywają. A nadużywają.Zasadniczym powodem jest jakaś kosmiczna konstrukcja tego wyziewu...

[304]

[14 Oct 2016] (...)Zadzwoniła wczoraj placówka imienia świętego Zyndrama z Erfurtu z wiadomością, że już przykręcili w szatni wieszaczek z wiewiórką i że Biskwit może zacząć odliczać godziny do spektakularnego rozpoczęcia nowego rozdziału w swym życiu. Taki już los drugiego dziecka, że po pierworodnym donasza nie tylko buty, ale i przedszkole. W tym wypadku, Biskwit zdecydowanie woli kolejną parę...

[303]

[9 Oct 2016] (...)Trzeci tydzień w szkole przypominał autokarową wycieczkę do Lichenia połączoną z prezentacją garnków i wełnianych kołder.Najpierw centrum sportowe z sąsiedniej wsi, przysłało po Mastodonty autokar i po kilku godzinach intensywnego treningu odesłało dzieciny z kieszeniami pełnymi kuponów na próbne lekcje tenisa, golfa, squasha i paralotniarstwa.Ledwie wyperswadowałam Dyni bekhandy,...

[302]

[5 Oct 2016] (...)Kiedy wełniana skarpeta wkleja mi się w rozmazane po podłodze obwoluty od sera Gouda i kiedy trwale przywieram do gruntu, to jednak przyznaję, Norweski ma pełniejszą szklankę.- Patrz - mówi Norweski. - Może i k t o ś zwędził ten ser z lodówki, całe dwadzieścia krążków, i pożarł je nieomal na miejscu, ale wznieś się ponad, spójrz na srebrny chmur brzeg, przynajmniej Biskwit nie dostanie...