Image Slider

[200]

[29 Aug 2015] (...) Olśniło mnie, gdy monotonnie i zwyczajowo tłukłam głową o podręcznik gramatyki, rozdział: Konjunktiv, że to dość ryzykowne, jeśli różnica między ‘wywołałbym wojnę’ a ‘wywołałem wojnę’ wynika wyłącznie z dekoracji za plecami mówcy. Aż prosi się o kłopoty, prawdaż? Tymczasem odnotowałam skromne osobiste zwycięstwo, plon z orki na lingwistycznym ugorze. (Wiecie jak to bywa. Miały...

[199]

[28 Aug 2015] (...) Kalendarz informuje, że już, lada moment, wrzesień rozdzieli me dziateczki kotłujące się na kwaterze w nieustannym sparringu. Erystycznym (Dynia). Stanowiącym połączenie boksu, zapasów i kapoeiry (Biskwit). Biskwit uparcie optuje by otwierać drzwi bufetu życia mocnym wykopem. Jak ABW. (I też nierzadko już od piątej nad ranem.) Niestety, drzwi są obrotowe, a ego Biskwita mocno...

[198]

[19 Aug 2015] (...) Ha! Wygląda na to, że kapitan Rainbow TM pokona opór materii i zmaterializuje się w naszym wymiarze! Stanie się to za sprawą Mai Mencel, która  przy użyciu nitki i igły przerzuca takich nielegalnych imigrantów przez granice wyobraźni. Kapitan Rainbow TM, z trwale siedzącą mu na karku princessą, wygrał konkurs, w którym nagrodą było nowe, tekstylne życie w formacie 3D i...

[197]

[14 Aug 2015] (...) Za przyczyną wakacji Biskwit i Dynia spędzają ze sobą dużo czasu. O dużo za wiele. Biskwit jest jak 'Dzień Niepodległości', Director’s cut,  z wszystkimi efektami specjalnymi. Plugged. Stworzony do wysokich napięć. Biskwit iskrzy. Biskwit jest jak odbezpieczony granat. Omdlewająco uroczy, ale jednak granat. Nocami, a ostatnio już nawet około wczesnego popołudnia, gdy spirytusem...

[196]

[11 Aug 2015] (...) Dyńska porcelana GmbH. (...) Upał wzmaga absencję. Pilnie uczy się jedynie Chińczyk i ta od Manna Tomasza [1]. Reszta kursantow, jeśli przychodzi, w mgnieniu oka wtapia się w rozgrzany plastik krzeseł i popada w katatoniczne osłupienie. Aż chciałoby się, żeby ktoś wypełnił to poddasze wodą, nasypał sztucznego śniegu i trochę nami – przypadkową zgrają lingwistycznych bałwanków...

[195]

(...) Takoż i etap Małpiatek oficjalnie zamknięty. Tradycyjnie, lody, mordercze osy i Derekcja przyczepiona do przenośnego megafonu. Nietradycyjnie, aukcja dzieł nieletnich mistrzów. Dzięki niej mamy w domu lakoniczne płótno o treści mocno abstrakcyjnej. Na nic innego, nie było nas stać, albowiem tryptyki i krzesła dekorowane przez cheruby  wykupił głównie księgowy szastając banknotami o wysokich...

[194]

[5 Aug 2015] (...) I oto nagle dwa najostatniejsze dni uczęszczania Dyni do Instytutu Metafizyki Wychowawczej imienia  Derekcji. Patrzę w zdjęcia wklejone do teczek z raportami o postępach. Jak to możliwe, że rok temu oddaliśmy Panu od Małpiatek takie krągłe, niewymowne, bobaśne pulpety, a on nam zwrócił pyskate, bezczelne patyczaki całujące się po krzakach i podpisujące cyrografy imieniem i...

[193]

[3 Aug 2015] (...) Alkowa. Godzina dwudziesta trzydzieści czasu środkowoeuropejskiego. Teoretycznie, dzieciny powinny już zapaść w sen i pozwolić temu aniołowi z landszaftu, który prowadza je przez mostki nad przepaściami, na ustawową przerwę w pracy. (Papieros? Toaleta? Napój energetyzujący? Szklanka wódki?) W praktyce. Biskwit, niewyczerpywalne źródło energii samoodnawialnej, z uporem uczy Miśka...