[22 Aug 2016]
(...)Trudno zaprzeczyć, że klątwę wstawania o szóstej rano, by dobiec z Dynią na obóz samurajów zafundowałam sobie sama, ale już womit i dyspepsję otrzymałam w gratisie. Wszyscyśmy zresztą otrzymali. Taki suwenir z Bawarii. Czy to za sprawą morowego powietrza, czy też nieświeżego oddechu kóz, a może to barowe parówki z musztardą serwowane z widokiem na guano flamingów?Cokolwiek użyło...