[71]

[14 May 2014]

(...)
Motto:
RICHARD: What are we looking at? That blue freckle?! (…)
PHOEBE: For your information this is exactly what I wanted. This is a tattoo of the earth as seen from a great great distance. (Friends)


Wiedząc, że to ponad me wątłe psychiczne siły, na kolejny audyt u pediatry zabrał Dynię Norweski.
Norweski, który jeszcze wczoraj chlubił się, że nic go nie złamie.
Poszli.
Wrócili.
Dynia wielce zadowolona z paczką kredy sponsorowanej przez producenta środków homeopatycznych.
Norweski jakby o czterdzieści lat starszy,  zmięty i przedwcześnie posiwiały.
Nie znam szczegółów.
Oprócz incydentu na wstępie i incydentu pośrodku.
W incydencie na wstępie poproszono Dynię o udzielenie próbki moczu do plastikowego kubeczka.
A Dynia wie, że nie sika się w zastawę stołową, czemu dała ponoć wyraz.
Dużo wyrazów.
Dużo bardzo głośnych, rzekłbyś, histerycznych wyrazów.
W incydencie w środku poproszono Dynię o zaprezentowanie swoich umiejętności w dziedzinie geometrii wykreślnej.
Dreieck, Kreuz, Rad, Viereck.
W odpowiedzi na tę prośbę Dynia, zwykle mistrzyni formatu A0, narysowała krzyżyk (pół metra kreski w górę, milimetr kreski w poprzek) oraz w rogu mikroskopijne trzy kropki upierając się, że są to pozostałe, żądane figury geometryczne.
Co natychmiast skojarzyło mi się z tatuażem Phoebe, a potem pozwoliło fantazjować o spełnionej karierze kaligrafa ziaren ryżu.
Nie wiem, czemu Norweski nie uznał tego za zabawne.
Ach, rysowany na polecenie ludzik miał ręce wystające wprost z głowy (‘because it is a silly man!’), a przy sekwencji obrazków: ‘słoń, słoń, kwiatek, kwiatek, kółko’, test ‘co nie pasuje do reszty?’ oblał sam Norweski.
Bardzo się cieszę, że zostałam w domu.
Bardzo.


©kaczka
26 comments on "[71]"
  1. Dynia jednakowoż posiada silną, słowiańską osobowość. W Teutonii może to napawać paniką.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Slowianska, ale z elementami uberporzadku. Slowianin z fantazja nasikalby do wazy na zupe. Dynia do kubka po oranzadzie - nie! ;-)

      Delete
  2. Słoń słoń kwiatek kwiatek kółko – wszystko mi współgra i do siebie pasuje. Po ukwieconym rondzie chodzi w kółko słoń. A w zasadzie dwa. Zgłosiłabym do stosownych audytobiorców, że pytanie jest tendencyjne i zawiera błąd
    benia

    ReplyDelete
    Replies
    1. I ja sie zacukalam. Ponoc prawidlowa odpowiedzia bylo kolko, ale zgloszono protest, bo srodek kwiatka i kolko wygladaly identycznie. Pani tlumaczyla sie gesto, ze po przebadaniu kohorty czterolatkow zostaly jej juz tylko takie karty. Tlumaczenie glupie, bo od reki mozna cos nabazgrolic na odwrocie recepty. No, chyba, ze testy standaryzowane przez Mense :-)

      Delete
  3. Hihi! Swietne, po prostu swietne! Moj małżonek nie daje się niestety wmanewrować w takie akcje. Przypuszczam, że efekt byłby podobny!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przypuszczam, ze to byl ostatni raz. Ach, nie! W czwartek ida po wyniki :-)))

      Delete
  4. Chcecie zapisać Dynię do komandosów, czy też do jakiejś innej szkoły szpiegów?

    ReplyDelete
    Replies
    1. A skad! System regularnie monitoruje intelektualny rozwoj mlodziezy. Scigali nas nawet na Wyspach. Moze przy Biskwicie beedziemy madrzejsi, bo na razie oblewamy kazdy test. Pytania nigdy nie sa takie jakich sie spodziewamy :-)

      Delete
    2. Mimo wszystko starajcie się zdać, bo wam system odbierze (nie)mowlę.

      Delete
    3. Ojcu pewnie nie odbierze. Predzej ponoc matce z Polski.

      Delete
  5. Tez bym oblala, nigdy nic nie kumam z takich testów. Najgorsze sa "domaluj brakujacy element".
    Bo one podobno sa LOGICZNE a ja to tak raczej jestem tworem Chaosu chyba.
    A Dynia jest wybitna indywidualistka i oby jej tak zostalo!

    ReplyDelete
    Replies
    1. O rety, to prawda. One tak sie najpierw lagodnie zaczynaja, prosto i przyjemnie, trzy kolka z czarna kropka w srodku, czego brakuje, czwartego do brydza, a potem stopniowo fabula sie zageszcza i koniec, umarl w butach, nie mam pojecia...
      :-)

      Delete
    2. Dokładnie. Najpierw kreski, kropki, delikatnie, a potem już im piszesz PIN do bankomatu. Mimochodem i brajlem. Po to to wszystko.

      Delete
    3. Wiewior robi takie testy z zamknietymi oczami.
      Mieszkam z potworem.

      Delete
    4. Niechze da nam sciagnac :-)

      Delete
    5. On mnie probowal przuczyc w temacie.
      Aleu mnie w mozgu tecza i szarosci brakuje do takiej ekwilibrystyki.

      Mimo wszystko jestesmy godni, ze testy na IQ to pic na wode fotomontaz.

      Delete
    6. No to sie swietnie uzupelniacie z Wiewiórem, w sumie pieknie. On namaluje krzyzyk, ty tęczę - fantazja z technika, nie do zagiecia! Wymyslcie cos fajnego i praktycznego, np. teleport!

      Delete
    7. Teczowy teleport, albo urzadzenie do obierania jagod ze skory :-)

      Delete
    8. Teleportery mamy w planach ale wazniejsze sa replikatory!

      Delete
    9. Kaczko, dlaczego chcesz poddawac jagody tak niecnym machniacjom?

      Delete
    10. Bo lubie jedynie wnetrze jagod! Wiem, wiem, dziwne...

      Delete
  6. Kaczko, zapomnialas o najwaznieszym:
    Zdala????

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzis ida po wyniki :-)
      Watpie :-)

      Delete
  7. w jakich krajach przyszło Wam żyć, że Wasze potomstwo poddają tak skrupulatnej inwigilacji i jeszcze liczą na współpracę?! krzyżyk, kreska i trzy kropki doskonale wyraziło zdanie Dyni na ten temat, święte oburzenie z trzykropkiem - dostali o co się prosili ;P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie dogodzisz. Jeden kraj temu irytowalismy sie na brak zainteresowania zdrowiem i rozwojem mlodziezy. Tu faktycznie nie ma tygodnia bym nie prowadzala dziewczatek na audyty, czy szczepienia. Przy trojce dzieci warto zamieszkac w poczekalni u pediatry :-)

      Delete
  8. Mam pytanie do pediatry - dreieck, viereck, OK, OK, a ile kątów ma Dreck?

    ReplyDelete